Firma rodzinna. Opowieści polskich przedsiębiorców

Drugi tom historii firm rodzinnych opowiadanych przez beneficjentów projektów FR1 i FR2. Premiera książki miała miejsce 9 grudnia 2015 roku podczas konferencji PARP, podsumowującej projekt Firmy Rodzinne 2.

Paneliści konferencji

9 grudnia br. odbyła się konferencja zamykająca projekt „Firmy rodzinne 2”. Otwierający konferencję, Bożena Lublińska-Kasprzak, prezes PARP, i prof. Andrzej J. Blikle, prezes IFR, podkreślili, że wielkim osiągnięciem obu projektów było zbudowanie środowiska firm rodzinnych – sieci wzajemnie wspierających się i współpracujących ze sobą firm.

Komunikacja w firmie rodzinnej. Trudna, a tak ważna

Uważać, co się mówi i wiedzieć, jak to mówić

– W każdej rodzinie i w każdej firmie zdarzają się sytuacje trudne. W firmie rodzinnej o sytuacje trudne szczególnie łatwo dlatego, że my właściwie z tej firmy nie wychodzimy. Firma rodzinna powinna więc bardzo zwracać uwagę na to, żeby rozdzielać swoje życie prywatne od zawodowego. A to jest trudne – mówi Andrzej Blikle, podkreślając że ogromnie ważny jest sposób właściwego komunikowania się ludzi: rozmawiać asertywnie i słuchać aktywnie.

 

 

Emocje równie racjonalne, jak logiczne myślenie

W powszechnej świadomości funkcjonuje stereotyp, że skuteczną komunikację między ludźmi najbardziej utrudniają emocje. One to bowiem – wraz z empatią – rzekomo przeszkadzają, ponieważ zaburzają myślenie i nie pozwalają racjonalnie działać. A przecież firmy rodzinne działają racjonalnie. I nie przeszkadza im fakt, że akurat w rodzinach rozmaitych emocji jest zazwyczaj ogromnie wiele. Skoro tak, to można uznać, że emocje także są racjonalne.

– Emocje są równie racjonalne, jak logiczne myślenie. Pozwalają bowiem ludziom reagować błyskawicznie – uważa Jacek Jakubowski z Grupy Trop. – Problem z emocjami jest taki, że w naszej kulturze się nam nimi nie pracuje. Nie poświęca się czasu na nazywanie ich i na rozumienie samego siebie. Nie można emocji zdominować, ale można je rozumieć i działać w oparciu o to, kim się jest.

 

 

Najgorsza nawet ugoda jest lepsza niż wyrok sądowy

– Wszelkie spory rodzinne są wielkim zagrożeniem dla stabilności firmy. Najbardziej przykry jest fakt że biznesowe nieporozumienie, którego nie udało się rozwiązać, może niekiedy zniszczyć nie tylko ład w firmie, ale co gorsza rozluźnić także więzy rodzinne – mówi Ewa Bednarek-Wojtal z Kancelarii Prawnej Pactum. – Dlatego też w sytuacjach konfliktowych należy podjąć wszelkie próby ugodowego rozwiązania sporu. Nawet, jeżeli ostatecznie nie udałoby się uzyskać zakładanego efektu.

Jeżeli osoby bezpośrednio zainteresowane nie są w stanie same się porozumieć, konieczne jest zaangażowanie mediatora.

– Procesy sądowe trwają latami i prowadzone są na rozprawach jawnych. Potrafią też „rozłożyć” niejedną firmę – dodaje Ewa Bednarek-Wojtal. – Mediacja natomiast jest o tyle korzystniejsza dla stron, że w postępowaniu mediacyjnym wszelkie kwestie sporne pozostają pomiędzy osobami, uczestniczącymi w mediacji. W przypadku zakończenia mediacji sukcesem problem pozostaje więc wewnątrz firmy i nie wpływa negatywnie na jej zewnętrzny wizerunek. Ma ona jeszcze tę zaletę, że uzgodnione rozwiązanie można zazwyczaj zastosować niemalże natychmiast. Jeżeli zdecydujemy się na mediację, a w bliskim gronie nie ma osoby, która uczyniłaby to profesjonalnie, należy skierować się o pomoc do zawodowego mediatora. Znalezienie profesjonalnego mediatora nie jest trudne. Rozmaitych ośrodków mediacyjnych Jest bowiem wiele. Każda z takich placówek ma swój regulamin oraz własny cennik. Warto zapoznać się z jednym i drugim.

– Bardzo ważne jest , żeby wypracować w firmie rodzinnej mechanizm dochodzenia do porozumienia w interesie wszystkich zainteresowanych lub przynajmniej mechanizm rozstrzygania sporów, gdyby z jakichś powodów porozumienie okazało się niemożliwe – mówi Dariusz Wasylkowski z kancelarii Wardyński i Wspólnicy.

 

 

Najgorsza nawet ugoda jest więc lepsza niż wyrok sądowy, a mediacja jest lepszym instrumentem, niż spór sądowy.

 

Jak wybrać mediatora?

– Rolę neutralnego pośrednika pomiędzy stronami konfliktu może pełnić każdy. Ważne, żeby był to ktoś akceptowany i obdarzany zaufaniem przez wszystkich zainteresowanych. Jako osoba niezaangażowana, stojąca obok problemu, mediator powinien patrzeć na sprawę bez emocji. Nie oceniać, nie komentować i nie nakazywać. Nie ma też prawa faworyzować żadnej ze stron – mówi Ewa Bednarek-Wojtal, zwracając przy tym uwagę, że liczba koniecznych spotkań zależy od złożoności problemu oraz nastawienia stron do ugodowego rozwiązania konfliktu. Czasem wystarczy jedno spotkanie i strony dochodzą do porozumienia. Zdarza się że po kilku spotkaniach widać, iż sprawę może rozstrzygnąć jedynie sąd.

– Szukając zewnętrznego wsparcia i wybierając doradcę, najlepiej skierować się do osoby, która ma wiedzę z zakresu prawa i rachunkowości, ale też jednocześnie wykazuje umiejętności mediacyjne – uważa Dariusz Wasylkowski. – W firmie rodzinnej bowiem przenikają się dwie sfery, które zwykle nie współistnieją ze sobą w naturalny sposób. Z jednej strony jest biznes, który kieruje się określonymi zasadami, z drugiej zaś strony jest rodzina, która też opiera się na swoich wartościach. Umiejętność połączenia tych dwóch elementów jest chyba w tym wszystkim najważniejsze. Mediator musi więc mieć umiejętność szukania harmonii pomiędzy trzema elementami. Pierwsze, to majątek, czyli własność, którą rodzina w przeszłości już wypracowała, drugie: rodzina jako pewna zbiorowość oraz firma, która na bieżąco musi być racjonalnie zarządzana. Do każdego z tych trzech elementów trzeba mieć inne podejście i nie da się tu wyróżnić jednego z nich.

Wydaje się też, że aby długofalowo osiągnąć dobre efekty mediacji, trzeba raczej kierować się systemem wartości danej rodziny, a nie doraźnymi celami biznesowymi. Opierać się na wartościach, którymi dana rodzina się kieruje i które są dla niej najważniejsze.

 

Dobra rada, to nie przeszkadzać sobie nawzajem

– Nasza firma jest duża, więc musi być podział obowiązków – mówi Elżbieta Grycan z firmy Grycan. – Na co dzień jednak pomagamy sobie wzajemnie, nie wchodząc sobie za bardzo w drogę.

 

Profesjonalny mediator winien być wpisany na listę mediatorów. 

Tekst, film, zdjęcia: Alicja Wejner