Firma rodzinna. Opowieści polskich przedsiębiorców

Drugi tom historii firm rodzinnych opowiadanych przez beneficjentów projektów FR1 i FR2. Premiera książki miała miejsce 9 grudnia 2015 roku podczas konferencji PARP, podsumowującej projekt Firmy Rodzinne 2.

Paneliści konferencji

9 grudnia br. odbyła się konferencja zamykająca projekt „Firmy rodzinne 2”. Otwierający konferencję, Bożena Lublińska-Kasprzak, prezes PARP, i prof. Andrzej J. Blikle, prezes IFR, podkreślili, że wielkim osiągnięciem obu projektów było zbudowanie środowiska firm rodzinnych – sieci wzajemnie wspierających się i współpracujących ze sobą firm.

Inspiracja do innowacji

YES Biżuteria

Trochę historii

Firmę rodzinną YES Biżuteria tworzą dwie rodziny: Kwiatkiewiczów i Madelskich. Ich przygoda z projektowaniem biżuterii zaczęła się na studiach, gdy podczas wakacji dorabiali w norweskich pracowniach wytwarzających biżuterię. W 1981 roku Magdalena Kwiatkiewicz wraz z mężem Michałem i bratem Krzysztofem Madelskim, otworzyli własną firmę jubilerską. Połączenie pracy z pasją opłaciło się. Mały zakład rozwijał się prężnie, a produkty w nim wytwarzane cieszyły się coraz większym zainteresowaniem.

Dzisiaj, po ponad 30 latach istnienia, sieć salonów YES liczy ponad 110 salonów i jest drugą co do wielkości siecią jubilerską w Polsce.

Klucz do sukcesu

O innowacyjności firmy YES gospodarze spotkania opowiadali w wyjątkowym miejscu, w jedynej w Polsce Galerii YES przy ul. Paderewskiego w Poznaniu. To niepowtarzalne miejsce powstało, by promować dokonania twórców i projektantów biżuterii artystycznej. Jego pomysłodawczynią jest Magdalena Kwiatkiewicz, a dyrektorem Małgorzata Lisiecka.

Bardzo dużo uwagi organizatorzy spotkania poświęcili opisaniu idei Design Thinking. Polega ona na tworzeniu strategii biznesowej i marketingowej przez wykorzystanie tych samych narzędzi, co przy projektowaniu produktu.

– Chcielibyśmy obalić pewien stereotyp, że design to tylko sztuka. Design ma zbudować silne relacje z klientem. Jeżeli osiągniemy taki stan rzeczy, że klient odczuje nasz produkt, albo nasza marka wytworzy w nim wartości dodane, da emocjonalny związek i inne benefity, to wtedy odniesiemy sukces. W oczach klienta nasz przedmiot zyska wartość, a tym samym zyska ją nasza marka – mówił Krzysztof Madelski.

Po pierwsze – biżuteria!

Bardzo interesującym punktem spotkania były również wystąpienia dwóch projektantek biżuterii, które na co dzień pracują w YES. O swoich pomysłach i inspiracjach opowiadały Kasia Bukowska i Magda Dąbrowska. Dzięki nim dowiedzieliśmy się jak powstały najbardziej znane kolekcje YES. Jedną z nich jest kolekcja Mood’s czyli Nastroje. Jej autorka, Kasia Bukowska, przyznała, że w tym przypadku jej inspiracja była czysto pragmatyczna:

Po raz kolejny skorzystałam z technologii Swarowskiego, który wykreował kamień bez poletu czyli spiczastej części. Pomyślałam, że fajnie byłoby skorzystać z tej innowacyjności. Potem przeszłam do potrzeby rynku, pomyślałam, że powinnam stworzyć nieduży przedmiot, ale jednocześnie taki, który wywoła duży efekt. Miałam do dyspozycji dwa kamienie, więc dlaczego nie miały być one w dwóch różnych kolorach? Chciałam przez te kolory komunikować nastroje i pomóc mężczyznom zrozumieć ich kobiety.

Ostatnie zdanie wzbudziło poruszenie głównie wśród męskiej części widowni. Obecni na sali panowie zastanawiali się jak interpretować poszczególne kolory kamieni, które zdobią biżuterię z kolekcji Mood’s. W rozwikłaniu tej zagadki starała się pomóc sama projektantka, choć przyznała, że nie widzi siebie w roli ekspertki w tej dziedzinie.

Dzięki otwartemu podejściu do Designu i współpracy YES odnosi sukcesy.

Uczmy się od najlepszych

uczestnicy spotkania  firmie YES

O tym, że spotkanie w firmie rodzinnej YES było udane i wzbudziło dużo emocji najlepiej świadczą wypowiedzi uczestników.

Jestem tutaj ze względu na ciekawość i chęć posłuchania ludzi, którzy przeszli długą drogę i osiągnęli sukces. Cieszę się, że tutaj trafiłem, bo jestem w firmie, w której wyznaje się podobne wartości, jak w przedsiębiorstwie rodzinnym, które prowadzę wspólnie z żoną. Prowadzimy biznes z ludzką twarzą od kilkunastu lat. Dostałem potwierdzenie, że warto iść tą drogą, wolniej lub szybciej, ale konsekwentnie. Bo nie pieniądze są w życiu najważniejsze, chociaż w biznesie oczywiście ważne. Trzymanie się swoich wartości, niepoddawanie się – to są klucze do sukcesu – powiedział pan Adrian Jędrzejewski z firmy rodzinnej Centrum Kwiatowe, która działa w Zielonej Górze.

Na pytanie czy warto organizować takie spotkania dla firm rodzinnych, pan Adrian odpowiedział jednoznacznie:
Oczywiście, że warto. Chętni zawsze się znajdą, bez względu na to z jakiej są branży. Gotowych recept się nie otrzymuje, ale każdy może wynieść z niego coś dla siebie. Mam nadzieję, że kiedyś będę mógł się odwdzięczyć i zaprosić Zarząd YES do swojej firmy.

Podobne zdanie, dotyczące znaczenia spotkań mentoringowych miał Waldemar Szwarczyński, właściciel firmy rodzinnej Biofarm z Poznania: – zakładałem swoją firmę w 1982 roku. Wtedy nikt nie dzielił się swoim doświadczeniem, nie dawał wskazówek, nie odkrywał warsztatu pracy. Dzisiaj wartością firm rodzinnych jest to, że wy młodzi ludzie możecie uczestniczyć w czymś, co w normalnych warunkach jest niemożliwe. Możecie spojrzeć na firmę od jej warsztatu, procesu, który normalnie jest tajny.

„Drzewkowi” łączcie się!

Wszystkich, którzy przegapili spotkanie w firmie rodzinnej YES zapewniamy, że będą mieli jeszcze okazję gościć w innych firmach rodzinnych. Przed nami następne spotkania rodzinnych. Zapraszamy.

tekst i zdjęcia: Małgorzata Stromczyńska