Firma rodzinna. Opowieści polskich przedsiębiorców

Drugi tom historii firm rodzinnych opowiadanych przez beneficjentów projektów FR1 i FR2. Premiera książki miała miejsce 9 grudnia 2015 roku podczas konferencji PARP, podsumowującej projekt Firmy Rodzinne 2.

Paneliści konferencji

9 grudnia br. odbyła się konferencja zamykająca projekt „Firmy rodzinne 2”. Otwierający konferencję, Bożena Lublińska-Kasprzak, prezes PARP, i prof. Andrzej J. Blikle, prezes IFR, podkreślili, że wielkim osiągnięciem obu projektów było zbudowanie środowiska firm rodzinnych – sieci wzajemnie wspierających się i współpracujących ze sobą firm.

Kobiety w firmie rodzinnej

Komu łatwiej, synom czy córkom? Kto lepiej zarządza, mąż czy żona?
Kto rzuca wielkie idee, a kto zmaga się z codziennością by je wdrażać?

 

Kobiety w firmie rodzinnej

Tylko w kilkunastu procentach firm, w których odbywa się sukcesja, firma przekazywana jest kobietom. W większości przypadków za pierwszego i naturalnego sukcesora uznawany jest mężczyzna – syn lub mąż córki. Dość często też córka dostaje firmę, jeśli żaden z mężczyzn w rodzinie firmy nie chce lub kiedy tych mężczyzn w danej rodzinie po prostu nie ma

 

– Rzeczywiście, z moich doświadczeń i rozmów wynika, że jeżeli w rodzinie jest dwoje dzieci, to naturalnym sukcesorem wydaje się być syn. Często też bywa tak, że jeśli w rodzinie jest córka jedynaczka, to myśli się, jakiego powinna poślubić mężczyznę, żeby on mógł pokierować firmą. – mówi Zofia Drohomirecka z firmy Pożegnanie z Afryką.

 

Takie patriarchalne widzenie spraw, choć wciąż jeszcze dość powszechne, jednak się zmienia. – Fakt, że jestem dziewczyną, nigdy nie przeszkadzał mi w pracy w firmie, a tata zawsze mnie wspierał i wprowadzał w środowisko. I o ile od niego dostałam nazwisko, to teraz pracuję na swoje imię i chcę, żeby firma się rozwijała. I żeby było wiadomo, że firmę założył Leszek, a Marta kontynuuje jego dzieło, choć robi to na swój własny sposób – mówi Marta Truskolawska z firmy Zakład Cukierniczy „U Lecha”.

 

– Myślę, że kobiety bardziej miękko potrafią negocjować z firmami zewnętrznymi oraz z nimi współpracować. Także w samej firmie kobieta, przez swoją wrażliwość, potrafi szybciej wyczuć atmosferę w zespole i zareagować we właściwy sposób – mówi Ewa Sobkiewicz z Salve Medica.

 

Nie zawsze jednak kobiety chcą stawać na czele firmy rodzinnej. Czasem wolą być bohaterkami drugiego planu. – W każdej firmie rodzinnej kobieta wywiera tak duży wpływ na pozostałych członków rodziny, a oni z kolei na jej relacje domowe, że nie można problemu nie zauważać. Zagadnienie roli kobiety to jest coś, nad czym powinniśmy się zastanawiać. Głównie po to, żeby uświadamiać, jak ważna ta rola jest. Także dlatego, że to właśnie kobiety wychowują i kształtują przyszłych sukcesorów – mówi Zofia Drohomirecka.

 

Tekst, filmy, zdjęcia: Alicja Wejner