Firma rodzinna. Opowieści polskich przedsiębiorców

Drugi tom historii firm rodzinnych opowiadanych przez beneficjentów projektów FR1 i FR2. Premiera książki miała miejsce 9 grudnia 2015 roku podczas konferencji PARP, podsumowującej projekt Firmy Rodzinne 2.

Paneliści konferencji

9 grudnia br. odbyła się konferencja zamykająca projekt „Firmy rodzinne 2”. Otwierający konferencję, Bożena Lublińska-Kasprzak, prezes PARP, i prof. Andrzej J. Blikle, prezes IFR, podkreślili, że wielkim osiągnięciem obu projektów było zbudowanie środowiska firm rodzinnych – sieci wzajemnie wspierających się i współpracujących ze sobą firm.

Firmy rodzinne 2014 – Ameryka Południowa

Ameryka Południowa - wprowadzenie

Firmy rodzinne stanowią integralną część poszczególnych gospodarek Ameryki Południowej. Sektor prywatny w 80% tworzą przedsiębiorstwa rodzinne. Dynamiczny wzrost gospodarczy, jaki miał miejsce w regionie na przestrzeni ostatnich lat, dodatkowo przyczynia się do rozwoju sektora firm rodzinnych. Sukcesom gospodarczym towarzyszy wysoki poziom przedsiębiorczości, którego efektem jest powstawanie wielu nowych podmiotów. Ameryka Południowa to rynek wschodzący i w odróżnieniu od wielu innych rynków charakteryzuje się bardzo niewielką liczbą firm rodzinnych o ponad 100-letniej tradycji.

Większość gospodarek w regionie jest narażona na podwyższoną konkurencję i musi szybko rozwinąć swoje rynki kapitałowe. Niektórzy przedsiębiorcy uzyskali dostęp do rynków kapitałowych, inni całkowicie sprzedali swoje firmy, a część utrzymała kontrolę nad firmą, pozbywając się udziałów mniejszościowych. Ci, którzy zdecydowali się na zamknięcie działalności, zwykle dokonują bezpośrednich inwestycji w nowe firmy lub ustanawiają coraz popularniejsze family office.

Oczywiście wiele firm rodzinnych z regionu woli zachować status przedsiębiorstwa prywatnego. Rozwój rynków kapitałowych otwiera także dostęp do nowych form finansowania. Duża grupa rodzinnych przedsiębiorstw z Ameryki Południowej uważa jednak, że drapieżne rynki kapitałowe mogą przyczynić się do pogorszenia ich sytuacji. Odpowiada im to, że znajdują się w prywatnych rękach i zamierzają utrzymać ten stan przez szereg kolejnych lat. Wiele z nich zakłada spółki typu joint venture z partnerami z zagranicy, którymi wielokrotnie są inne przedsiębiorstwa rodzinne. W nadchodzących latach można spodziewać się przyspieszenia tego trendu, co wpłynie na ożywienie całego sektora.

Nie oznacza to jednak, że dla firm rodzinnych z regionu przyszłość maluje się wyłącznie w różowych barwach. Większa otwartość gospodarek oznacza także wzrost konkurencji i konieczność szybkiego dostosowywania się do zmian. W szybko rozwijających się gospodarkach mamy do czynienia z nowymi obciążeniami regulacyjnymi, które nie zawsze dobrze służą sektorowi firm rodzinnych. Duża grupa tego typu przedsiębiorstw w regionie musi np. opłacić podatek spadkowy, co bywa dużym obciążeniem.

Wielu przedsiębiorców jest też zmuszonych usprawnić swoje standardy zarządzania. Konstytucje i statuty nie cieszą się jednak popularnością wśród lokalnych firm rodzinnych. Ta sytuacja wymaga zatem gruntownej zmiany.

Niemniej jednak jest to moment, który firmy rodzinne z Ameryki Południowej powinny jak najlepiej wykorzystać. Jeśli tak się stanie, sektor czeka okres długotrwałego wzrostu. Co więcej, przedsiębiorstwa te mogą stać się przykładem dla reszty świata.

André Ferreira,
Family Business Leader, Ameryka Południowa

 

Firmy rodzinne w Ameryce Południowej | Fakty i dane liczbowe

Firmy rodzinne stanowią trzon gospodarki Ameryki Południowej i stanowią ponad 80% wszystkich prywatnych przedsiębiorstw na kontynencie. Dla dużej części regionu ostatnie dziesięciolecie było okresem silnego wzrostu, co przełożyło się na dużą aktywność przedsiębiorców i powstanie nowych firm rodzinnych. Rządy coraz częściej uświadamiają sobie znaczenie firm rodzinnych dla gospodarki, jednak sami przedsiębiorcy oczekują większego wsparcia, zwłaszcza jeśli chodzi o obciążenia podatkowe.

Ameryka Południowa - rys.1

Wybrane najstarsze firmy rodzinne w Ameryce Południowej

Ameryka Południowa - tab.1
Źródło: Badanie EY, na podstawie danych Dun & Bradstreet.

 

Zmiany we władzach

Arezzo
Marzec 2013 r.: Po niemal 40 latach prowadzenia założonej przez siebie firmy Arezzo, 59-letni Anderson Birman przekazał władzę synowi Alexandrowi. W latach 90-tych Arezzo przekształciło się z producenta w wiodącą w Ameryce Południowej sieć sprzedaży damskiego obuwia. W 2007 r. firma sprzedała 25% swoich udziałów funduszowi inwestycyjnemu, a 2011 r. debiutowała na giełdzie. Zanim Alexander dołączył do Arezzo, stworzył markę obuwniczą Schutz, która weszła następnie w skład rodzinnego przedsiębiorstwa. Grupę tworzą też takie marki, jak AnaCapri i Alexander Birman.

Europa
Wrzesień 2013 r.: Mając 20 lat, Manuella Curti de Souza, córka Dacio Mucio de Souza, założyciela firmy Europa, straciła ojca i brata. Razem z matką i siostrą postanowiła jednak dalej prowadzić rodzinne przedsiębiorstwo. Firma została założona w 1984 r. i jest wiodącym producentem filtrów do wody, a jej roczne przychody ze sprzedaży wynoszą ponad 76 mln dolarów. Antonio Carlos Camargo, partner i dyrektor przemysłowy udzielił wsparcia właścicielkom w realizacji ich zamierzenia. Manuela została wtedy prezesem Europy. W zarządzaniu firmą pomagał jej dyrektor administracyjny i finansowy, Carlos Quioshi Yasumura. Roczny wzrost przychodów ze sprzedaży w latach 2009-2011 wyniósł 5%. W 2014 r. firma zmniejszyła liczbę pracowników w swojej siedzibie w Sao Paulo, zaś w ciągu ostatnich dwóch lat stworzyła nowe stanowiska, w tym funkcję dyrektora ds. HR.

 

Ciekawe rocznice

Ameryka Południowa - tab.2
Źródło: Badanie EY, na podstawie danych Dun & Bradstreet.

 

Największe firmy rodzinne w Ameryce Południowej

10 największych firm rodzinnych wygenerowało około 290 mld dolarów PKB Ameryki Południowej, który w 2012 r. osiągnął poziom 5,3 bln dolarów. Firmy te zatrudniają niemal 1 mln osób.

Ameryka Południowa - tab.3

Źródło: Badanie EY, na podstawie danych Dun & Bradstreet, dnb.com. Uwaga: Za firmę rodzinną uważamy spółki publiczne, w których rodzina właścicieli posiada przynajmniej 32% udziałów lub praw głosu, jak również spółki prywatne, w których rodzina właścicieli posiada co najmniej 50% udziałów.

 

Główne dane gospodarcze dla Ameryki Południowej za rok 2012

Bezrobocie (% wszystkich osób zdolnych do pracy)

  • 4,8%

Tempo wzrostu PKB na jednego mieszkańca (zmiana w stosunku do poprzedniego roku)

  • 1,8%

Inflacja (wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych)

  • 4,1%

Źródła: Bank Światowy i Międzynarodowy Fundusz Walutowy

 

Niedawno pożegnani

W tym miejscu chcielibyśmy wspomnieć nazwiska kilku najsłynniejszych przedstawicieli firm rodzinnych, którzy odeszli w ostatnim roku:

5 stycznia 2013 r.
W wieku 88 lat zmarł Philip Lehner. Pomógł ojcu zbudować Leigh Fibers, przedsiębiorstwo będące jednym ze światowych liderów w dziedzinie przetwarzania odpadów tekstylnych.

1 listopada 2013 r.
Manuel Jorge Cutillas, który przyczynił się do światowego sukcesu firmy rodzinnej Bacardi, zmarł w wieku 81 lat. Pod przewodnictwem Cutillasa przedsiębiorstwo stało się jednym z największych prywatnych producentów alkoholu.

 

Laureaci Nagrody Uznania | Brazylia

Fabio Hering
Cia. Hering

„Każdy członek rodziny musi przejść takie same procedury, jak wszyscy
ubiegający się o pracę w firmie”.

Fabio Hering, CEO, Cia. Hering

Firmy rodzinne mają silną reprezentację w brazylijskiej gospodarce, ale niewiele może poszczycić się tak długą historią, jak Hering, przedsiębiorstwo kierowane przez piąte pokolenie właścicieli. Jest ono jedną z najbardziej rozpoznawalnych marek, której symbolem są dwie skrzyżowane ryby. Przedsiębiorczość stanowi mocną stronę firmy od ponad 130 lat. Obecni właściciele przyznają, że zdolność dostosowywania się do sytuacji była jednym z priorytetów zarówno w dobrych, jak i w trudnych czasach. Hering jest notowany na giełdzie od lat 60-tych XX w. i łączy w sobie zarówno atuty firmy rodzinnej, jak i korzyści płynące z faktu bycia spółką giełdową, np. dostęp do kapitału.

Niewiele osób spoza Brazylii słyszało o mieście Blumenau. U Brazylijczyków Blumenau wzbudza jednak dwa skojarzenia – z niemieckim dziedzictwem i firmą Hering. Blumenau zostało założone w XIX wieku przez niemieckich imigrantów, Bruno i Hermana Heringów. W 1880 r. bracia stworzyli słynną firmę tekstylną, która należy dziś do grona najstarszych i najbardziej znanych przedsiębiorstw rodzinnych w Brazylii.

 

Cia. Hering kieruje piąte pokolenie właścicieli

Władzę nad przedsiębiorstwem sprawuje obecnie piąte pokolenie Heringów. Firma posiada punkty sprzedaży w całej Ameryce Południowej. Zatrudnia ponad 9 tys. osób, a jej przychody w 2013 r. przekroczyły 700 mln dolarów. W ramach firmy działają cztery marki: Hering, Hering Kids, dzarm i PUC. Sprzedaż odbywa się w ramach franszyzy, za pośrednictwem centrów handlowych oraz w internecie. Logo firmy, które przedstawia dwa skrzyżowane ze sobą śledzie, należy do najbardziej rozpoznawalnych symboli na rynku detalicznym w Brazylii.

Działalność firmy rozrosła się w kilku kierunkach, ale większość Brazylijczyków kojarzy Hering z najzwyklejszą koszulką. Sprzedaż tego flagowego produktu firma może już liczyć w milionach sztuk.

Zanim pięć lat temu Fabio Hering zajął stanowisko CEO, od 1986 r. piastował w firmie wiele innych funkcji. 50-letni obecnie Fabio mówi, że sukces Hering w dużej mierze wynika z umiejętności dostosowywania się do zmian, eliminowania przeszkód i bycia przedsiębiorczym.

„Firma przetrwała przez tak długi czas dzięki temu, że odpowiednio reagowała na każdą sytuację” - mówi. „Chcemy, aby wszyscy nasi pracownicy posiadali tę umiejętność dostosowywania się, to znaczy aby mieli w sobie ducha przedsiębiorczości”.

Hering w bardzo wyraźny sposób dowiódł tej umiejętności. Wobec obniżenia popytu na wiele oferowanych przez firmę produktów, rodzina podjęła decyzję o restrukturyzacji i nowej ofercie sprzedaży udziałów. W 2007 r. firma weszła na brazylijską giełdę Novo Mercado, która wymaga większej przejrzystości i wysokiego poziomu ładu korporacyjnego.

 

Otwarcie Muzeum Heringów w Blumenau

Restrukturyzacji towarzyszyły inwestycje w otwarcie kolejnych sklepów oraz outsourcing produkcji, mówi Fabio. „Ten krok znacząco przyczynił się do wzrostu firmy” - dodaje.

Restrukturyzacja przyniosła efekty. W 2010 r. Hering świętował 130. rocznicę istnienia i zdobył tytuł firmy roku, przyznawany przez najsłynniejsze w Brazylii wydawnictwo biznesowe Exame. W tym samym roku otwarto również Muzeum Heringów w Blumenau.

Rodzina miała oczywiście kluczowe znaczenie dla sukcesu firmy. Zwiedzający muzeum mogą poznać historię rodziny Heringów, dzieje sektora tekstylnego w Brazylii, a także prześledzić, jak zmieniały się trendy w modzie na przestrzeni ostatnich 150 lat. Wystawy prezentują ogromną rolę firmy w gospodarczym i społecznym rozwoju największej gospodarki Ameryki Południowej.

 

Rada rodzinna pomaga zarządzać powiązaniami pomiędzy rodziną i firmą

Fabio opowiada, że wielu członków rodziny jest związanych z firmą. Nic w tym dziwnego, zważywszy na długą historię przedsiębiorstwa. Czy kolejne pokolenie równie aktywnie włączy się w rozwój firmy? Fabio powściągliwie wypowiada się na temat sprawowania władzy przez następne pokolenie rodziny Heringów. „Kolejny CEO może równie dobrze pochodzić spoza rodziny, aby zapewnić firmie bardziej profesjonalne przywództwo w odpowiedzi na potrzeby rynku” - mówi.

Członkowie rodziny nie mogą liczyć na taryfę ulgową przy zatrudnianiu w firmie. „Każdy członek rodziny musi przejść takie same procedury, jak wszyscy ubiegający się o pracę w firmie” - mówi Fabio.

Heringowie powołali radę rodzinną, która pomaga zarządzać powiązaniami pomiędzy rodziną i firmą. Niemniej jednak rada nie ingeruje istotnie w samą działalność przedsiębiorstwa. „Rada odgrywa jedynie rolę konsultacyjną i nie ma wpływu na działania operacyjne firmy”.

Fabio chętnie podkreśla profesjonalizm firmy. Jak mówi, wyższa kadra kierownicza w przeważającej mierze składa się z osób spoza rodziny. Jego zdaniem, profesjonalizm wiąże się głównie z postępowaniem według stworzonych przez rodzinę ideałów. „Niektórzy pracownicy są zatrudnieni w naszej firmie od ponad 20 lat” - mówi Fabio. „Są oni honorowymi członkami rodziny”.

 

Przyszłość firmy

Rodzina Heringów od pokoleń propaguje sprawdzone praktyki biznesowe, a ponadto angażuje się w działalność filantropijną. W 1905 r. Heringowie nabyli grunt w pobliżu fabryki, aby rozpocząć działania na rzecz ochrony środowiska. W 1935 r. powstała Fundacja im. Hermana Heringa, mająca na celu pomoc pracownikom firmy. Dzięki niej udało się zbudować wioskę pracowniczą, a ponadto fundacja stale realizuje działania służące poprawie warunków pracy. Ostatnio firma aktywnie wspierała światową kampanię na rzecz walki z rakiem piersi, a także przekazała na jej cele znaczną pomoc finansową.

Jaka przyszłość czeka firmę? W tej chwili Fabio zależy na przyspieszeniu wzrostu. W 2014 r. powiedział dziennikarzom, że w tym samym roku firma planuje otworzyć 100 nowych sklepów, a w 2015 r. chce wprowadzić zmiany w starszych punktach.

Fabio nie zamierza jednak pójść na żaden kompromis, jeśli chodzi o wartości, które reprezentuje firma. „Przetrwanie i rozwój zawdzięczamy takim wartościom, jak planowanie długoterminowe i umiejętność dostosowywania się do nowych i niekiedy zmieniających się warunków” - wyjaśnia. „Te wartości z pewnością pozostaną niezmienne”.

 

Nazwa firmy: Cia. Hering 
Pokolenie(-a): 5.
Rok założenia: 1880, Blumenau, Brazylia
Branża: odzież, handel detaliczny
Liczba pracowników (2013):  9 000
Przychody (2013): ok. 700 mln dolarów

 

Laureaci Nagrody Uznania | Kolumbia

Carlos Valecilla
Carval Group

Carlos Valecilla, twórca jednej z największych firm rodzinnych w Kolumbii to wyjątkowo inspirujący przedsiębiorca. 86-letni założyciel Carval Group jest nadal bezpośrednio zaangażowany w działalność firmy, którą zbudował od zera. Przedsiębiorstwo działa w Ameryce Południowej i poza nią, a jego wartość wyceniana jest na 500 mln dolarów. W Carval Group trwa obecnie proces przechodzenia władzy w ręce drugiego pokolenia właścicieli. Firma działa w oparciu o kluczowe wartości zarządzania, wypracowane przez rodzinę. Carlos podkreśla, że każda firma kierowana przez rodzinę zyskuje ludzką twarz.

 

W tygodniu Carlos Vallecilla wstaje wcześnie rano i pokonuje samochodem krótką drogę z domu do biura. Ten sposób dojeżdżania do pracy znają ludzie na całym świecie, ale Carlos robi to już od 15. roku życia. W ciągu tych 71 lat stworzył jedną z najprężniej rozwijających się firm w Kolumbii i wszedł do grona najwybitniejszych przedsiębiorców z Ameryki Południowej, jednak – co najważniejsze – stworzył wyjątkową firmę rodzinną.

 

Wszystko zaczęło się od małej restauracji

Carlos stoi na czele Carval Group, która oferuje artykuły powszechnego użytku, produkty farmaceutyczne, rolnicze oraz produkty dla zwierząt. Grupa posiada oddziały w całej Ameryce Południowej, a jej przychody to niemal 500 mln dolarów rocznie. Firma zatrudnia 2200 etatowych pracowników i eksportuje swoje wyroby po całym świecie. Jest to ogromne osiągnięcie, zwłaszcza że wszystko zaczęło się od założonej przez Carlosa w latach 50-tych niewielkiej restauracji sprzedającej kurczaki z rusztu w drugim co do wielkości kolumbijskim mieście Cali. Na pytanie o źródło swojej wyjątkowej przedsiębiorczości, Carlos skromnie odpowiada, że do działania popchnęła go ciekawość. „Nie kończyłem studiów, ale miałem w sobie ciekawość, która pozwalała mi dostrzegać szanse. Zawsze z uporem dążyłem też do osiągnięcia wyznaczonego celu”.

 

Carlos zaczął pracować w wieku 15 lat

Podobnie jak w przypadku większości przedsiębiorców, również za sukcesem Carlosa stoi potrzeba zaradzenia sytuacji. „Zacząłem pracować w wieku 15 lat, aby pomóc mojej rodzinie, ponieważ choroba uniemożliwiała ojcu chodzenie. Potrzebowaliśmy pieniędzy na życie”.

Młody Carlos dostał najpierw posadę urzędnika w banku w Cali. Dzięki ciężkiej pracy i determinacji z czasem został kierownikiem. Zmysł przedsiębiorcy ujawnił się u niego jednak kilka lat później, podczas pobytu w Panamie.

„Pojechałem do Panamy na wakacje i tam trafiłem na sklep z kurczakami z rożna. Kosztowały prawie dolara za sztukę” - wspomina. „Pomyślałem wtedy, że w Cali nie mieliśmy czegoś takiego. Od tego wszystko się zaczęło”. Carlos zauważa jednak, że nie było łatwo. Napotkał na sprzeciw ojca, któremu nie spodobał się pomysł porzucenia dobrze płatnej i stabilnej posady w banku. Chęć odniesienia sukcesu w biznesie była jednak silniejsza. „Myślę, że to moja ciekawość wyzwoliła to, co we mnie najlepsze” - mówi Carlos. „Musiałem to zrobić”.

Pomysł na restaurację okazał się trafiony, ale Carlos dostrzegł możliwość dalszego rozwoju. W 1956 r. założył fermę drobiu i zaczął sprzedawać jednodniowe kurczęta. Firma nosiła wtedy nazwę Industrias Avicolas CV i rozwijała się stabilnie do roku 1968, kiedy to potężna powódź pochłonęła fermy, a wraz z nimi całe przedsiębiorstwo. „Zostałem bez grosza” - wspomina Carlos. „Co więcej, byłem winien wierzycielom 11 mln kolumbijskich peso, a w tamtych czasach była to duża suma pieniędzy”.

Rodzina pomogła Carlosowi założyć firmę farmaceutyczną

Bank okazał się wyrozumiały i pomógł Carlosowi odbić się od dna. Spotkanie z amerykańskim specjalistą od szczepionek dla drobiu na początku lat 70-tych zainspirowało Carlosa do zajęcia się importem szczepionek na potrzeby kolumbijskich hodowców. „Około dwa lata po powodzi firma znów zaczęła dobrze sobie radzić” - opowiada Carlos. „Szczepionki były dla nas ratunkiem”.

Carlos przypisuje trwały sukces firmy swojej rodzinie. Cieszy się, że jego dzieci poślubiły ludzi obdarzonych żyłką do interesów i wytrwale dążących do celu. Bliscy pomogli mu poszerzyć działalność firmy farmaceutycznej o takie segmenty rynku, jak rolnictwo, weterynaria i produkty dla ludzi (Carval i La Santé), a także założyć spółki, Procoval, La Sante Vital, Bioart i Sembro.

 

Carlos już wybrał swojego następcę

„Zorientowaliśmy się, że zamiast wprowadzać na rynek aktywne składniki, sami możemy produkować wiele leków” - mówi Carlos. „Na początku pracowało u nas bardzo mało osób. Było ciężko i przez dwa pierwsze lata firma przynosiła straty. W trzecim roku wyszliśmy na zero, po czym zaczęliśmy zarabiać”. Na początku lat 90-tych firma weszła na rynek międzynarodowy.

Dzieci Carlosa - pięć córek i syn - rozpoczęli pracę w firmie tuż po zakończeniu studiów. Najstarsza córka, Liliana, pełni funkcję CEO Carval, najstarszej spółki w grupie. „To ją wybrałem na swoją następczynię i bardzo dobrze radzi sobie z rozwojem firmy” - mówi Carlos. Pięcioro pozostałych dzieci zasiada w zarządzie Carval Group. Rodzina posiada 100% kontroli nad firmą.

Duch przedsiębiorczości Carlosa jest w fazie największego rozkwitu

Carlos mówi, że status firmy rodzinnej ma duże znaczenie, ponieważ będzie mógł zostawić rodzinie spadek. Dodaje jednak, że istnieje jeszcze jeden ważny aspekt. „Będąc firmą rodzinną, przedsiębiorstwo zachowuje ludzką twarz”. Carlos jest przekonany, że są tego świadomi nie tylko członkowie jego rodziny, ale i pracownicy firmy.

Jak wygląda przyszłość Carval Group? Carlos mówi, że w swoich planach kieruje się bardziej w stronę biotechnologii i chce dalej rozwijać firmę za granicą. „Zdrowie ludzi i zwierząt to ogromny obszar do działania, dlatego naszą ambicją jest przodowanie w rozwoju farmaceutyków i nutraceutyków w celu ochrony zdrowia”. Duch przedsiębiorczości Carlosa znajduje się w fazie największego rozkwitu. W 2012 r. założył nową firmę Porcival, która dostarcza na rynek kolumbijski niskotłuszczową wieprzowinę. Carlos samodzielnie zarządza przedsiębiorstwem.

Co do jednej rzeczy nie ma żadnych wątpliwości. Carlos chce jeszcze przez wiele lat pracować na rzecz rodzinnej firmy. „To jest moje przeznaczenie” - mówi. „Poza tym będę mógł zadbać o to, aby moi potomkowie nie musieli narzekać na brak pracy”.

Nazwa firmy: Carval Group
Pokolenie(-a): 1. i 2.
Rok założenia: 1956, Cali, Kolumbia 
Branża: produkty farmaceutyczne i artykuły medyczne, produkty dla zwierząt, produkty dla rolnictwa, artykuły powszechnego użytku
Liczba pracowników (2013):  2 280
Obroty (2013): 406 mln dolarów

Tekst jest tłumaczeniem rocznika EY (dawniej Ernst & Young), tytuł oryginału: Family Business Yearbook 2014. 2014. EYGM Limited

Tłumaczenie: Kamila Kaniowska
(ALAUDA Translations)