Firma rodzinna. Opowieści polskich przedsiębiorców

Drugi tom historii firm rodzinnych opowiadanych przez beneficjentów projektów FR1 i FR2. Premiera książki miała miejsce 9 grudnia 2015 roku podczas konferencji PARP, podsumowującej projekt Firmy Rodzinne 2.

Paneliści konferencji

9 grudnia br. odbyła się konferencja zamykająca projekt „Firmy rodzinne 2”. Otwierający konferencję, Bożena Lublińska-Kasprzak, prezes PARP, i prof. Andrzej J. Blikle, prezes IFR, podkreślili, że wielkim osiągnięciem obu projektów było zbudowanie środowiska firm rodzinnych – sieci wzajemnie wspierających się i współpracujących ze sobą firm.

Dłuższa perspektywa

BANKHAUS SPÄNGLER

„W tradycji nie chodzi o czczenie popiołu, lecz podtrzymywanie płomienia”.

Przez ostatnie 180 lat byliśmy świadkami kolejnych kryzysów ekonomicznych. Pomimo to, austriacki prywatny bank, Bankhaus Spängler, dzięki wierności swej podstawowej zasadzie – samodyscyplinie, przez cały ten okres z sukcesem prosperował na rynku.

Gdy w 1970 roku Heinrich Spängler przejmował Bankhaus Spängler w Salzburgu (Austria) po swoim dziadku, Carlu Spänglerze, starszym wspólniku w banku, otrzymał od niego tajemnicze, drewniane pudełko cygar. Heinrich widywał je już wcześniej. Było to pudełko cygar Dannemann, Heinrich wiedział jednak, że oprócz tabaki dziadka zawiera ono coś jeszcze. Carl Spängler, który zawsze starał się wykorzystać każdą możliwą okazję, by przekazać kolejnym pokoleniom swoje przemyślenia, ofiarowując wnukowi pudełko powiedział: „Nie otwieraj go, dopóki nie umrę”.

Sześć miesięcy później, w 1971 roku, Carl Spängler zmarł i Heinrich dołączyło do zarządu banku jako przedstawiciel szóstego pokolenia rodziny Spänglerów. Zgodnie z życzeniem dziadka, ostrożnie otworzył pokrywkę pudełka i wyjął z niego 50 małych karteczek. Na samej górze znajdowała się kartka z napisem: „50 lat doświadczenia w bankowości”. Heinrich zauważył, że na każdej karteczce widnieje pewna myśl dotycząca bankowości rodzinnej. Na jednej z nich było napisane: „Pożyczka jest tylko wtedy dobrym interesem, kiedy jest spłacana”, na innej „Rząd czy kościół nie zawsze są lepszymi dłużnikami”, na kolejnej natomiast: „Jeśli ktoś zaczyna budować dom, mimo że jest to konstruktywne, bądź ostrożny”.

Patrząc wstecz, Heinrich doszedł do wniosku, że dziadek prawdopodobnie nie chciał, żeby pudełko zostało otwarte wcześniej ze względu na jego zawartość, tak prostą i zwyczajną. Uchwycone w pudełku oczywiste prawdy ilustrowały jednak konserwatywny styl kierującej bankiem rodziny Spänglerów. Aby kultywować dotychczasowe zasady i stworzyć gwarancje, że będą one przestrzegane w przyszłości, Spänglerowie spisali misję przedsiębiorstwa i utworzyli radę rodziny. Spotyka się ona dwa razy do roku na oficjalnych zebraniach, aby omówić sprawy biznesowe, plany sukcesji, a także by umożliwić członkom rodziny wymianę poglądów i informacji. „To, że nasza rodzina identyfikuje się z firmą, podtrzymuje jej wartości, rozmawia ze sobą o tym co się dzieje i unika kłótni jest niezwykle ważne”, mówi Heinrich, który pełni funkcję przewodniczącego rady nadzorczej banku.

W misji przedsiębiorstwa Spänglerowie spisali główne cele swojego banku, wśród których znajduje się zachowanie niezależności. Jednocześnie przyznali, że wymaga to zgody na umiarkowany rozwój. Bankhaus Spängler świadomie unika zbyt ryzykownych inwestycji, a na pożyczki przeznacza jedynie dwie trzecie depozytów swoich klientów. „Nasi klienci wiedzą, że celem rodziny jest trwanie i że nie spekuluje w celu uzyskania większego zysku” mówi Heinrich. „Podczas kryzysu finansowego w 2008 roku, kiedy ludzie nie wiedzieli gdzie ulokować swoje pieniądze, depozyty w banku Spängler zanotowały dwucyfrowy wzrost”.

Aby obniżyć ryzyko, wszystkich kontrahentów sprawdza się pod względem wiarygodności finansowej i określa się im limity w zależności od ich zdolności kredytowej. Oprócz tego bank nie posiada żadnych kredytowych instrumentów pochodnych. Bankhaus szczególnie dużo uwagi poświęca zapobiegnięciu utracie płynności finansowej, co jest kluczowe dla utrzymania niezależności banku. Kwestia ta jest systematycznie monitorowana za pomocą analiz zamrożonego kapitału i innych wskaźników wczesnego ostrzegania.

Kolejnym celem, zapisanym w misji, jest pozostanie firmą rodzinną, kontrolowaną przez rodzinę, ale niekoniecznie przez nią zarządzaną. „Właścicieli banku powinni w zarządzie reprezentować najlepiej wykształceni przedstawiciele każdego pokolenie” mówi Heinrich. „Jeżeli nie można dojść do porozumienia, kto z rodziny powinien zarządzać firmą lub nie ma takiej osoby, wówczas rodzina powinna skupić się na swojej roli właściciela, powierzając zarządzanie firmą komuś spoza rodziny. Bycie firmą zarządzaną przez rodzinę jest jednym z naszych celów, ale nie jest to cel najważniejszy”.

Przez 166 lat bank działał jako spółka cywilna prowadzona przez czterech członków rodziny, by w 1994 stać się spółką akcyjną, w pełni kontrolowaną przez rodzinę. Od tego czasu korporacja jest nadzorowana przez zarząd i radę nadzorczą, struktury typowe dla Austrii, Szwajcarii i Niemiec. Osoby, które obecnie zajmują stanowiska w tych organach, działają zgodnie z misją przedsiębiorstwa. Wśród ośmioosobowej rady nadzorczej dwie osoby pochodzą z rodziny: Heinrich Wiesmüller, zięć zmarłego Richarda Spänglera, starszego partnera Carla Spänglera, oraz sam Heinrich Spängler. Franz Welt, wnuk Richarda Spänglera, zasiada w czteroosobowej radzie wykonawczej jako menedżer ds. zarządzania ryzykiem. „To jest coś, czego uczyliśmy się przez dziesięciolecia”, mówi Heinrich. „Zarząd złożony z członków rodziny oraz specjalistów zewnętrznych to najlepsze rozwiązanie, pozwalające uwzględnić poglądy rodziny na prowadzenie biznesu przy jednoczesnym wykorzystaniu potencjału najbardziej utalentowanej kadry, dostępnej na rynku”.

Korzenie Bankhaus Spängler sięgają średniowiecznego handlu, który rozpoczął się od transportu soli na południe oraz importu wina, jedwabiu oraz przypraw z Wenecji. Pierwotnie rodzina była właścicielem winnic oraz gospód w południowym Tyrolu. Następnie dom opuściło dwóch kuzynów; jeden z nich udał się do Salzburga, a drugi do Wenecji. Tam zaopatrywali arcybiskupów rządzących w Salzburgu w wino i jedwab. Działalność ta dała początek bankowi, który powstał w 1828 r., a na początku XX wieku przeniósł się do swojej obecnej siedziby w Salzburg Salzach River. Mieści się ona w budynku z 1881 roku, dawnym targu, zaprojektowanym przez architektów Valentina oraz Jakoba Ceconi. W ciepłe dni, podczas przerwy na lunch, kiedy bank jest zamykany, można zobaczyć pracowników spacerujących między budynkiem banku a brzegiem rzeki.

Bankhaus Spängler z dumą podkreśla rodzinność firmy i szczyci się swoją historią. Wspiera inne rodzinne przedsiębiorstwa, oferując im usługi bankowe, organizując szkolenia oraz sympozja. Na ostatnim spotkaniu pojawił się Karl Weisskopf, „głowa” niemieckiego rodzinnego przedsiębiorstwa Liebherr International, który opowiadał o różnicach między spółką giełdową a firmą rodzinną. Ponadto Bankhaus Spängler współpracuje z Institute for Management, oferując szkolenia dostosowane do potrzeb osób kierujących rodzinnymi przedsiębiorstwami. Szkolenia te są organizowane przez trzynaście dni w roku w rokokowym zamku Leopoldskron w Salzburgu.

Swój sukces firma zawdzięcza w dużej mierze ostrożności w przekazywaniu jej z pokolenia na pokolenie. Obecnie w banku pracuje już siódma generacja, reprezentowana przez Markusa Wiesmüllera oraz Carla Philipsa Spänglera. Pracują oni w dziale zarządzania rodziną, który oferuje pełen pakiet spersonalizowanych usług dla zamożnych klientów prywatnych oraz rodzin. Doradzają ponadto w kwestiach typowych dla firm rodzinnych, takich jak przekazywanie majątku, wybór spadkobiercy czy zarządzanie ryzykiem.

Oficjalnie, Bankhaus Carl Spängler & Co. prowadzi działalność w trzynastu lokalizacjach na świecie, zatrudnia 240 osób i specjalizuje się w dwóch podstawowych obszarach biznesowych: oprocentowanych transakcjach biznesowych obejmujących depozyty i pożyczki, papiery wartościowe, zarządzanie aktywami, a także obsłudze firm rodzinnych. Posiada również firmę zajmującą się inwestycjami kapitałowymi, Carl Spängler Kapitalanlagegesellschaft, zatrudniającą 30 osób, która sprzedała już ponad 100 funduszy inwestycyjnych. Blisko połowa z nich jest dostępna w ofercie publicznej w Austrii, Niemczech i Szwajcarii.

W ciągu 183 lat, które upłynęły od powstania Bankhaus Spängler, sektor bankowości ulegał ogromnym zmianom, jednakże konserwatywna filozofia banku sprawiła, że przetrwał on liczne kryzysy finansowe i dwie wojny światowe. „Stajemy przed nowymi wyzwaniami i możliwościami w świecie, który zmienia się szybciej niż kiedykolwiek dotąd, ale wierzymy, że damy sobie radę. Dzięki utrzymaniu odpowiedniej wielkości przedsiębiorstwa możemy nim sprawnie zarządzać, szybko reagujemy na potrzeby rynku, rozumiemy swoje cele”, mówi Heinrich. „Model naszego biznesu pokazuje, że sprostanie wyzwaniom współczesnego świata jest możliwe przy odpowiednim podejściu – połączeniu optymizmu i niezbędnej skromności”.

Model biznesowy banku jest oparty na odpowiedzialności, świadomości biznesu, pozytywnym myśleniu, serdeczności i przede wszystkim uczciwości względem partnerów, pracowników oraz klientów. To te wartości Heinrich pragnie przekazać pokoleniom, które przejmą firmę w najbliższych latach.

Nie zamierza jednak, jak zrobił to jego dziadek, pozostawić swoich rad w drewnianym pudełku na biurku. Kolejna generacja w rodzinie bardzo dobrze zna opowieść o pudełku cygar. „Wszystko sprowadza się do tego, czego nauczył mnie mój dziadek: samodyscypliny. Następne pokolenie powinno pozostać wierne filozofii banku, reagując na różne sytuacje z odpowiedzialnością, ostrożnością i konieczną otwartością umysłu” mówi Heinrich. „Mój dziadek często cytował Gustava Mahlera: „W tradycji nie chodzi o to, by czcić popioły, lecz by podtrzymać płomień”.

Tłumaczenie: Małgorzata Kościńska

Artykuł w oryginalnej wersji językowej do pobrania poniżej.

ZałącznikWielkość
The_long_view_-_Dluzsza_perspektywa.pdf1.29 MB