Firma rodzinna. Opowieści polskich przedsiębiorców

Drugi tom historii firm rodzinnych opowiadanych przez beneficjentów projektów FR1 i FR2. Premiera książki miała miejsce 9 grudnia 2015 roku podczas konferencji PARP, podsumowującej projekt Firmy Rodzinne 2.

Paneliści konferencji

9 grudnia br. odbyła się konferencja zamykająca projekt „Firmy rodzinne 2”. Otwierający konferencję, Bożena Lublińska-Kasprzak, prezes PARP, i prof. Andrzej J. Blikle, prezes IFR, podkreślili, że wielkim osiągnięciem obu projektów było zbudowanie środowiska firm rodzinnych – sieci wzajemnie wspierających się i współpracujących ze sobą firm.

Zarządzanie w firmie rodzinnej przez wartości

„To nieprawda, że ludzie pracują dla marchewki i dla uniknięcia kija. To nieprawda, że pieniądz jest najważniejszy. Ludzie, oczywiście zatrudniają się, żeby zarabiać pieniądze. Ale najsilniejszym motywatorem działania każdego człowieka są jego potrzeby godnościowe” – mówił prof. Andrzej Jacek Blikle 13 lutego br. podczas konferencji, otwierającej warszawską edycję projektu Firmy Rodzinne 2.

 

Konferencja w Warszawie przebiegała pod znakiem wzajemnego poznawania się uczestników oraz poznawania zasad pracy w grupach warsztatowych pod okiem konkretnych trenerów. Było też trochę teorii. Najpierw Jacek Jakubowski wygłosił swój wykład o metodyce wsparcia firm rodzinnych, paradygmacie 6S oraz psychologicznym procesie rozwoju firmy rodzinnej ze szczególnym uwzględnienie emocji i empatii. Potem dr Adrianna Lewandowska mówiła o rozmaitych strategiach rozwoju firm rodzinnych oraz o tym, że jakaś strategia w firmie rodzinnej być powinna i że dużym problemem jest, jeśli jej nie ma.

O dylematach lidera oraz o tym, że nie każdy przełożony jest liderem i wreszcie o wartościach jako instrumencie zarządzania opowiadał prof. Andrzej Jacek Blikle prezes stowarzyszenia Inicjatywa Firm Rodzinnych. Mówił m.in. o sposobach motywowania pracowników oraz przekonywał przedsiębiorców do rezygnacji z systemów premiowo prowizyjnych w firmach:
– Wszelkie systemy premiowo prowizyjne nieodmiennie prowadzą do zjawiska, które nazywam grą wojenną – mówił. – Kiedy narzucamy pracownikowi jakąś grę o premię, to on ma prawo tak grać, żeby wygrać. Systemy premiowe są bardzo destrukcyjne dla firmy ponieważ uwalniają one pracownika od myślenia o interesie firmy. Wszelkie zachęty „marchewkowe” powodują, że przestają pracownika interesować jakiekolwiek inne powody, dla których wykonuje on dane czynności. Interesuje go już tylko ta „marchewka”.

Autor: Alicja Wejner