Firma rodzinna. Opowieści polskich przedsiębiorców

Drugi tom historii firm rodzinnych opowiadanych przez beneficjentów projektów FR1 i FR2. Premiera książki miała miejsce 9 grudnia 2015 roku podczas konferencji PARP, podsumowującej projekt Firmy Rodzinne 2.

Paneliści konferencji

9 grudnia br. odbyła się konferencja zamykająca projekt „Firmy rodzinne 2”. Otwierający konferencję, Bożena Lublińska-Kasprzak, prezes PARP, i prof. Andrzej J. Blikle, prezes IFR, podkreślili, że wielkim osiągnięciem obu projektów było zbudowanie środowiska firm rodzinnych – sieci wzajemnie wspierających się i współpracujących ze sobą firm.

Dywersyfikacja działalności firmowej

 

Gospodarstwo Pasieczne Sądecki Bartnik położone w Stróżach koło Grzybowa – o tej firmie rodzinnej słyszał chyba każdy, a z całą pewnością wszyscy rodzinni. Nic więc dziwnego, że spotkanie mentoringowe, na które zostaliśmy tam zaproszeni cieszyło się bardzo dużym zainteresowaniem. Dopisali goście, dopisała pogoda. Ale to spotkanie nie miało by swojej niezwykłej atmosfery, gdyby nie jego gospodarze – Anna i Janusz Kasztelewiczowie.

Ona – z zamiłowania podróżnik, pszczelarstwem zaczęła interesować się, gdy zbierała materiały do swojej pracy magisterskiej. On – z liceum w Grzybowie przeniósł się do technikum pszczelarskiego koło Lublina. Co ich połączyło? Jak sami przyznają, były to pszczoły. To właśnie wokół nich toczy się ich życie, nie tylko zawodowe, ale również prywatne.  

To właśnie pszczoła stanowi główny element logo ich firmy. Symbolizuje wytrwałość i ciężką pracę. Obie te wartości są dobrze znane właścicielom Sądeckiego Bartnika.

Warto podkreślić również, że pszczoła jest elementem, który łączy wszystkie obszary działalności tej firmy rodzinnej. Dzisiaj Sądecki Bartnik to nie tylko pasieki i miód, ale również restauracja Bartna Chata, pokoje gościnne czy piękne, stare ule, które właściciele kupili wraz z Muzeum Pszczelarstwa Polskiego w Krakowie. Inspiracją do poszerzania oferty były zagraniczne wyjazdy, m.in. na kongresy pszczelarzy. Jak podkreślali właściciele, taka dywersyfikacja ma oczywiście swoje minusy, o których nie można zapominać. Ale istnieje jedna zaleta tej formy przedsiębiorstwa, która przykrywa je wszystkie. Dzięki dywersyfikacji każdy członek rodziny znajdzie coś dla siebie i będzie mógł się realizować. Dowodem na to może być fakt, że w Sądeckim Bartniku pracują synowie państwa Kasztelewiczów – Krzysztof i …

Pyłek kwiatowy – lekarstwo na wszystko

Sądecki Bartnik prowadzi również działalność edukacyjną. Dlatego na spotkanie mentoringowe właściciele zaprosili prof. dr hab. Ryszarda Czarneckiego z Collegium Medicum Uniwersytetu Jagielońskiego. Opowiadał on o farmakoterapii i apiterapii.

Prof. podkreślał, że apiterapia czyli stosowanie produktów pszczelich, takich jak: miody, propolis, pierzga, pyłek kwiatowy czy mleczko pszczele jest w Polsce niedoceniana, zarówno przez pacjentów jak i samych lekarzy. A jeśli przyjrzymy się dokładnie właściwościom tych produktów, to dojdziemy do wniosku, że mamy na wyciągnięcie ręki cudowny lek, z którego nie korzystamy.

Pyłek kwiatowy jest jedynym na świecie pełnowartościowym produktem, który zawiera wszelkie składniki niezbędne do ochrony życia i prawidłowego funkcjonowania naszych komórek. Jest on fizjologicznie ambiwalentny, co oznacza, że można go zażywać bez ograniczeń i obawy przed przedawkowaniem. Pyłek kwiatowy ma bardzo wysoką przyswajalność. Przywraca odporność, likwiduje anemię, zabezpiecza płytki krwi przed zlepianiem się, co prowadzić może za zakrzepów czy udaru mózgu, chroni nasze serce. Może zatem czas zacząć go stosować?

 

Wizyta w firmie Sądecki Bartnik była dla nas niezapomnianym przeżyciem. Dziękujemy właścicielom za ich ciepło, pyszny sernik z koziego mleka i pitny miód, w którym się rozsmakowaliśmy. Było nam tym bardziej przyjemnie, że to właśnie firma Sądecki Bartnik jako pierwsza oznaczyła swoje produkty logiem drzewka Firma Rodzinna. Uwierzcie, że dzięki temu smakują jeszcze lepiej!

Tekst i zdjęcia: Małgorzata Stromczyńska